Wróć

 

DWÓCH SZLACHETNYCH KREWNYCHPAMIĘĆ RUTKIANTYGONA: JESTEM NA NIE

„DWÓCH SZLACHETNYCH KREWNYCH”

Shakespeare w ostatnim roku życia, a więc 400 lat temu napisał sztukę o LOSIE. O pojęciu, które nie jest rzeczą, jak pisze Hanna Buczyńska-Garewicz, profesorka filozofii, autorka monografii zatytułowanej „Człowiek wobec losu” – „…Nie można go dotknąć ani zobaczyć…”. A jednak los jest obecny w naszym codziennym zracjonalizownym życiu. Poruszamy się wokół niego codziennie mówiąc: „cóż – taki los…”, „c’est la vie”. Mówimy o przeznaczeniu, predestynacji, opatrzności, fatum, przeznaczeniu. A przecież jest on wymysłem ludzkim wynikającym z niemożności racjonalnego wyjaśnienia kontekstu przyczynowo – skutkowego, a więc mocującym rzeczywistość w kontekście mistyczno – religijnym. Shakespeare temu pojęciu poświęca swoje ostatnie dzieło. Czyżby tak bardzo nie był przekonany z perspektywy czasu o spolegliwości losu wobec niego, a może wręcz przeciwnie zauważył, że los był dla niego bardzo łaskawy? Los przychodzi z zewnątrz, ale jest naszym losem. Widzimy go, ale nie jesteśmy w stanie nad nim zapanować, ani mieć na niego wpływu. Los jest. Jest nasz.

Jak się potoczą losy bohaterów naszego przedstawienia o losie? Zobaczymy. Na scenie TDZ prapremiera polska ostatniego, nigdy nie przetłumaczonego, ani nie wystawionego w kraju tekstu Williama Shakespeare’a.

Reżyser Gabriel Gietzky

Kiedy wydaje się, że żadna siła na świecie, ani stryj, który rządzi krajem jako tyran, ani wojna, ani zagrożenie życia w bitwie, ani wreszcie więzienie, nie rozdzieli dwóch szlachetnych krewnych, okazuje się, że rozdziela ich… miłość do tej samej kobiety. Wówczas z przyjaciół zamieniają się w zagorzałych wrogów i choć męstwo i odwaga każdego z nich zasługuje na nagrodę, to miejsce przy ukochanej pozostaje tylko jedno… Który ze szlachetnych krewnych okaże się wybrańcem losu? I czy jeden z nich nie przeoczy przypadkiem miłości pewnej znajdującej się w jego otoczeniu kobiety?

Nieprzetłumaczona i niegrana dotąd w Polsce sztuka Shakespeare, napisana pod koniec życia wespół z Fletcherem, to gorzka w wymowie, ale ujmująca w treści opowieść o ludzkich pragnieniach i przeznaczeniu, prowokująca do pytania, czy wszystko w naszym życiu zależy wyłącznie od nas, czy też nasze starania są jedynie odwzorowaniem dawno już ułożonych przez los kart…?

Dramaturg Radosław Paczocha


 
„Dwóch szlachetnych krewnych” to sztuka wyjątkowa. Wyjątkowa, ponieważ jest autorstwa największego dramaturga Williama Szekspira, który napisał tekst we współpracy z Johnem Fletcherem. Wyjątkowa, ponieważ tekst nigdy wcześniej nie był tłumaczony na język polski, a co za tym idzie, nie był pokazywany w Polsce. Przychodząc na spektakl będziecie więc Państwo jednymi z pierwszych osób w kraju, które będą mieć okazję zobaczenia „Dwóch szlachetnych krewnych” na scenie. Wyjątkowa wreszcie ze względu na jej treść łączącą elementy antyczne z romansem średniowiecznym.

Młodsi widzowie zapewne odbiorą to przedstawienie jako konflikt dwóch dzielnych, szlachetnych rycerzy walczących o damę, starsi dostrzegą jednak mnóstwo nawiązań do literatury antycznej czy innych tekstów szekspirowskich. W adaptacji Teatru Dzieci Zagłębia, spektakl jest dynamiczny i pełen akcji, na pewno więc zainteresuje widzów w każdym wieku.

Tłumacz Anna Wojtyś

Tekst: William Shakespeare i John Flether
Tłumaczenie: Anna Wojtyś
Dramaturgia: Radosław Paczocha
Reżyseria: Gabriel Gietzky
Asystent reżysera: Katarzyna Bała
Scenografia: Julia Skrzynecka
Kostiumy i lalki: Marta Kodeniec
Muzyka: Marcin Nenko
Ruch sceniczny: Marlena BełdzikowskaWitold Jurewicz

Obsada: Karina Abrahamczyk – Zator, Katarzyna Bała, Sara Lech, Agata Madejska, Joanna Rząp, Ewa Zawada, Edyta Dziura,
Patrycy Hauke, Kamil Katolik, Karol Kojkoł, Adam E. Kwapisz, Jacek Mikołajczyk, Stefan Szulc

Premiera: 18 grudnia 2016
Czas: 1,5 godziny
Wiek: spektakl dla widzów dorosłych i starszej młodzieży
Cena biletu: 20 zł
Rezerwacje: (32) 269-89-15

Spektakl dofinansowany został ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

„PAMIĘĆ RUTKI”

Spektakl inspirowany prawdziwą historią nastoletniej mieszkanki Będzina Rutki Laskier. Zapraszamy w podróż rozpoczynającą się tu i teraz. Teatralny wehikuł przenosi nas do 1943 roku, a potem do świata nastolatków żyjących w stanie zagrożenia. Jak wyglądała rzeczywistość oczami czternastolatki? Jakie były jej marzenia? Jakie emocje towarzyszyły każdego dnia? Dynamiczny, oparty na wyraźnym rymie spektakl Justyny Łagowskiej jest grą obrazów, słów, sensów, grą historii z teraźniejszością.

Autor: Michał Kmiecik
Reżyseria i scenografia: Justyna Łagowska
Asystentka reżysera: Sara Lech
Choreografia: Milena Czarnik
Kostiumy: Katarzyna Jeznach
Muzyka: Dawid Sulej Rudnicki
Projekcje wideo: Bartosz Zapart
Pedagog teatru: Agnieszka Szymańska

Obsada: Karolina Gorzkowska (aktorka Opolskiego Teatru Lalki i Aktora), Sara Lech, Karol Gaj, Michał Woźniak, Wojciech Żak.

Premiera: 1 października 2017
Wiek: Spektakl dla młodzieży licealnej oraz dorosłych
Ceny biletów: 20zł/18zł/15zł grupowe
Rezerwacje: (32) 269-89-15

Rutka Laskier (1929 – 1943) –  przyszła na świat w Gdańsku w zamożnej, zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Kiedy wybuchła II wojna światowa, Rutka miała 10 lat. W 1942 r. została z rodziną przesiedlona do Będzina i zamieszkali w dzielnicy żydowskiej w domu przy Kasensstrasse 13 (obecnie ul. 1 Maja 13). W kwietniu 1943 r. przeniesiono ich do getta na Kamionce. W sierpniu tegoż roku zostali przeznaczeni do wywózki do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Podczas selekcji rodzina została rozdzielona. Matka z dziećmi trafiła do Auschwitz, gdzie zginęli w komorze gazowej. Natomiast ojciec trafił do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. Przeżył wojnę i po wyzwoleniu wyjechał do Palestyny.

Rutka w ostatnim roku życia prowadziła pamiętnik (w języku polskim). Wpisy urywają się w kwietniu 1943 roku. Zeszyt ukryty pod schodami odnalazła Stanisława Sapińska, właścicielka domu, do którego przesiedlono rodzinę Laskierów po powstaniu getta. Pamiętnik wydano dopiero sześćdziesiąt trzy lata po Zagładzie. Książka stała się sensacją na skalę zapisków innej ofiary Holocaustu – Dawida Rubinowicza. Nastoletnia autorka prasie zagranicznej jest nazywana czasem „polską Anną Frank”.  (źródło)

 

O pracy nad spektaklem „Pamięć Rutki” z reżyserką i scenografką  Justyną Łagowską rozmawia Agnieszka Szymańska

Jak poznałaś historię Rutki Laskier? Co Cię w niej zaciekawiło?

Pracowałam jako scenograf dwa lata temu  w Teatrze w Będzinie przy realizacji „Najdzielniejszego z rycerzy”.  Opowiedziano mi historię Rutki.  Kolejnym naturalnym krokiem było przeczytanie pamiętnika.  Uderzyło mnie, że  tę dziewczynę niewiele różni od moich córek, jest bardzo współczesna w sposobie myślenia. Zrobiła też na mnie wrażenie tym, jak trafnie, prostolinijnie opisuje swoją rzeczywistość.

Co sprawiło, że zdecydowałaś się zrobić spektakl?

Chciałam stworzyć okazję do rozmowy o naszej przeszłości, która do dziś warunkuje naszą teraźniejszą rzeczywistość. Ale też do przyjrzenia się młodzieży – relacjom, które nawiązuje ze sobą i elementom, z których budują swój świat . Interesowało mnie co się dzieje w świecie młodych ludzi  w obliczu konfliktu, zagrożenia. Jak sytuacja zewnętrzna tworzona przez dorosłych wpływa na ich życie, jaką może mieć niszczycielską siłę.

Co było dla Ciebie inspiracją podczas pracy nad spektaklem?

Pierwszą z nich była wystawa „The Evidence Room” którą widziałam w Wenecji na Biennale  Architettura 2016. W Polsce tematy takie jak Holokaust, faszyzm, Żydzi budzą wielkie emocje, a ta wystawa była dla mnie bodźcem do tego, by zająć się tematem w prosty sposób. Postanowiłam w syntetycznie i na chłodno przyjrzeć się tym kwestiom.

Drugą silną inspiracją była wizyta w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Ideą tego miejsca jest nie tylko upamiętnianie tysiącletnich dziejów polskich Żydów, ale też służenie otwartości, tolerancji i prawdzie, która przyczynia się do wzajemnego zrozumienia i szacunku wśród Polaków i Żydów. To muzeum wyznacza standardy nowoczesnych metod obcowania z historią. Tu nastąpiło odwrócenie mojego myślenia. Postanowiłam zająć się życiem: skoncentrować na mikorsytuacjach, które budują codzienność pokazać, jak jest fascynująca.

W muzeum spotkaliśmy się z wielką otwartością i chęcią dzielenia się doświadczeniem pracy wokół tematu losów Żydów podczas drugiej wojny światowej.  Ogromne znaczenie miało dla mnie spotkanie z edukatorem muzeum Szymonem Gotowskim, który podzielił się z nami wiedzą o kulturze i zwyczajach młodzieży żydowskiej. Dostaliśmy  od niego narzędzia do mierzenia się ze stereotypami, ksenofobią i nacjonalistycznymi uprzedzeniami.

Inspiracją okazał się też sam tekst napisany do naszego spektaklu przez Michała Kmiecika. Język, którym się on posługuje w „Pamięci Rutki”, jest dla odbiorców wyzwaniem, otwiera głowy. Michał napisał dużo piosenek, które zapraszają do gry w skojarzenia, a w sposobie poprowadzenia dramaturgii nawiązał do tekstów kultury takich jak np. „Bękarty wojny” Tarantino.

Jak przebiegała Twoja praca nad tym spektaklem?

Zaczęłam, chyba z powodu mojego doświadczenia i wykształcenia, od scenografii. Od początku wiedziałam, że „pozytywna” przestrzeń, która z czasem będzie zmieniała się w mroczną,  będzie dobrze korespondować z ruchem i muzyką. Tekst powstawał i zmieniał się na bieżąco w wyniku pogłębiania znajomości historii, ludzi i miejsc. Przy pracy udało się zgromadzić zespół otwarty na temat, formę pracy, dodający energię. Zależało mi na tym, żeby w tym wszystkim zachować bliski kontakt z widzem, bo przesłanie spektaklu jest intymne.

Co było dla Ciebie największym wyzwaniem w pracy nad tym spektaklem?

Cały czas zastanawiam się nad komunikacją z młodzieżą. Jak rozmawiać, by włączyć ich do naszej dyskusji? Stereotypowo uważa się, że młodzi uciekają od historii albo jest im obojętna. A ja mam poczucie, że dla nich to interesujący i ważny temat, który warto z nimi podejmować.

 

Od Autora
Zostałem poproszony przez Agnieszkę Szymańską
która napracowała się bardzo
żeby ten program był atrakcyjny
do napisania pięciu zdań
które mogłyby przybliżyć Państwu
mniej lub bardziej skutecznie
konteksty i inspiracje
które sprawiły
że scenariusz do spektaklu „Pamięć Rutki”
wygląda tak jak wygląda. (1)

Pomyślałem, że zamiast układać to w linearną opowieść
(której i tak przecież nie ma w spektaklu)
po prostu wypunktuję to
co było dla mnie podczas pisana tych scen najważniejsze. (2)

„Równoumagicznienie” Terry’ego Pratchetta, „Bękarty wojny” Quentina Tarantino, teledysk Paula Gore’a do piosenki „Tristan” Patricka Wolfa, „Stranger Things”, „Photographer” Philipa Glassa z librettem Davida Byrne’a, „Powolne ciemnienie malowideł” Jerzego Grzegorzewskiego, „Jeanette. Dzieciństwo Joanny d’Arc” Bruno Dumonta, „Wszechstronna dziewczyna” Colma McCarthy’ego, „Nigdziebądź” Neila Gaimana, „V jak Vendetta” Alana Moore’a i Davida Loyda, blokada marszu Młodzieży Wszechpolskiej 15 sierpnia  2017 r. w Warszawie, zabójstwo Heather Heyer. (3)

Reszta jest milczeniem, ale należy do mnie. (4)

Michał Kmiecik (5)

„ANTYGONA: JESTEM NA NIE”

Zagubiona pośród wartości Antygona jest inspiracją do spektaklu, który opowie o tym, jak bliska naszym dzisiejszym konfliktom jest bohaterka Sofoklesa. Tak jak tragedie Sofoklesa trwożyły i wstrząsały starożytnymi Grekami możliwością samorozpoznania na scenie, tak my chcemy opowiedzieć o nas TU i TERAZ. Minęły tysiące lat, a żądza władzy i nienawiść wciąż toczą społeczeństwo. Teby, wyniszczone bratobójczą wojną, żądają sprawiedliwości. Tylko czy Antygona chce sprostać oczekiwaniom Tebańczyków i umrzeć w imię honoru?

O REŻYSERZE

Tomasz Kaczorowski – Reżyser młodego pokolenia i autor tekstów dla teatru. Absolwent Wiedzy o Teatrze na Uniwersytecie Jagiellońskim, studiował reżyserię na Wydziale Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku. Pochodzi z Sopotu. Jest stypendystą m.in. w ramach stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia naukowe i artystyczne (2013/2014, 2014/2015); programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Młoda Polska” (2017). Jako reżyser zadebiutował w Teatrze Współczesnym w Szczecinie autorskim spektaklem „Trollgatan. Ulica Trolli” (X 2015), następnie wyreżyserował przedstawienie Chimery Afanasjewa (V 2016) w koprodukcji gdańskiej Miniatury i sopockiego Teatru na Plaży oraz polską prapremierę dramatu „Ty, Hitler” Kristo Šagora w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu (II 2017). Jego głównym zainteresowaniem jest współczesna dramaturgia i spektakle dla młodzieży oraz edukacja teatralna z młodzieżą, nauczycielami i seniorami.

DLACZEGO ANTYGONA? CO WYRÓŻNIA TWÓJ SPEKTAKL?

Tomasz Kaczorowski: Moja autorska reinterpretacja antycznego dramatu skupia się na słowie – na mowie nienawiści. Jest głosem sprzeciwu wobec antagonizmów i braku chęci nawiązania dialogu z drugą stroną. Problemem w tragedii Sofoklesa nie jest bowiem konflikt „dobrej” Antygony ze „złym” Kreonem, ale to, że nawet nie próbują szukać porozumienia, wzajemnie się oskarżając i prowadząc siebie i swoich zwolenników do bram Tartaru.

Reżyseria i koncepcja przestrzeni: Tomasz Kaczorowski
Opracowanie muzyczne: Miłosz Sienkiewicz, Piotr Pniak

Obsada: Sara Lech, Wojciech Żak, Jacek Mikołajczyk

Premiera: 9 czerwca 2018
Wiek: Spektakl dla młodzieży od lat 15 oraz dorosłych
Ceny biletów: 20zł
Rezerwacje: (32) 269-89-15

Spektakl jest grany na Małej Scenie Teatru Dormana
Dworzec PKP Będzin Miasto/ wejście przy peronie 1